Powrót demona/przekleństwo?

Ten temat zawiera 4 odpowiedzi, ma 3 głosy, i został ostatnio zaktualizowany przez  Annaania 1 miesiąc, 3 tygodnie temu.

  • Autor
    Wpisy
  • #6929

    mzshs
    Participant

    Witam. Chciałabym się poradzić. Otóż blisko 10 lat temu mieliśmy w domu złego ducha/demona. Trzeba było skontaktować się z egzorcystą, który przyjechał i wypędził go. Wszystko się ułożyło w domu nastał spokój. Do czasu… Sprawy przybrały nieciekawy obrót jakieś 3 lata temu. Wtedy był to najszczęśliwszy okres w moim życiu. Chodziłam do liceum, wypiękniałam, miałam kochającego chłopaka i wszystko się układało. Wiadomo – zdarzały się drobne niepowodzenia, przykrości, ale to rzecz normalna. Muszę przyznać, że przestałam w tamtym okresie chodzić do kościoła.

    Byłam wtedy szczęśliwa, a koleżanki mi zazdrościły… No i się zaczęło. Zaczęły się dziać rzeczy na które po prostu nie miałam wypływu. Od rzeczy prozaicznych jak oszpecenie przez fryzjera, kłótnie w domu… aż po choroby, przez które nie potrafiłam normalnie funkcjonować. Jednym słowem: pech. Zaczął się zmieniać mój charakter, popadłam w nerwicę, depresję, uzależniłam się od papierosów. Ze szczęśliwej i pogodnej nastolatki zmieniłam się w chodzącego trupa. Pecha miałam (i mam) na każdym szczeblu życia. Zepsułam relację z zakochanym po uszy chłopakiem, przyjaciółka mnie opuściła, a w domu też się nie układało. Po upłynięciu pół roku od początku tych wydarzeń, mój brat skontaktował się (bez ustalenia ze mną) ze świeckim egzorcystą, który na odległość „zbadał moją aurę”. Ten się przeraził i powiedział, że nade mną wisi coś strasznego (demon) i on spróbuje to ze mnie zdjąć, ale musiałabym się po prostu udać do księdza. Gdy brat mi to powiedział to nie uwierzyłam. Bo dlaczego miałby akurat mnie opętać demon? Czas mijał, a ja coraz bardziej chorowałam, lekarze nie potrafili zdiagnozować co mi jest. Nie przypominałam już dawnej siebie, po twarzy widać było chorobę. Nie potrafiłam wstawać z łóżka. Podejmowałam decyzje w dobrej wierze, a prawie każda źle się kończyła. Gdy zaczynałam przez chwilę być szczęśliwa coś się wydarzało, aby to szczęście zniszczyć. Tak to się już ciągnie już 3 lata… Aktualnie jestem wrakiem człowieka. Byłam u przynajmniej 2 psychologów/terapeutów – z moją głową wszystko jest w porządku, nie mam zdiagnozowanej choroby. Po prostu czuję się, jakby coś na mnie siedziało, na moich plecach i dążyło do tego, aby ze mną skończyć. Jakbym nie miała duszy (okropne uczucie). Ostatnio było już naprawdę źle i zamierzałam to przerwać (wiadomo jak)… Nie mam siły po prostu walczyć z czymś na co nie mam wpływu. To nie tak, że się nad sobą użalam. Przez 2,5 roku próbowałam z tym walczyć i się nie poddawać! Ale od pół roku nie mam sił, bo to nic nie daje. Spowiedź czy komunia też nie (chociaż przed wizytą księdza egzorcysty 10 lat temu stałam się naprawdę pobożna, więc mam teorię, że to średnio działa i potrzebna jest w takich sytuacjach interwencja specjalisty). Ostatnio stwierdziłam, że nie mam nic do stracenia, że może naprawdę coś mnie opętało/nade mną siedzi. Myślałam zgłosić się do księdza egzorcysty prosząc o pomoc, ale boję się, że mnie wyśmieje. Jestem młodą dziewczyną, przez to mam obawy, że nie potraktuje mnie poważnie. Dlatego tak długi okres czasu z tym zwlekam. Próbowałam logicznie tłumaczyć ten życiowy pech, ale nie potrafię, a tu napisałam BARDZO ogólnikowo. Poprzedni ksiądz egzorcysta też na początku nam nie dowierzał, a rzeczy, które działy się u nas w domu były okropne, zupełnie jak na filmach. Co robić? Zgłosić się do egzorcysty?

    PS Chciałam dodać, że prześladują mnie dziwne myśli (jakby głos w mojej głowie), a w niektórych snach pojawia się postać z przerażającą twarzą 🙁 W Boga naprawdę wierzę i staram się modlić co wieczór (do kościoła od czasu do czasu chodzę).

  • #6930

    Frodo
    Participant

    Współczuję Ci ze względu na Twoje problemy.

    „Ostatnio było już naprawdę źle i zamierzałam to przerwać (wiadomo jak)… ”
    Skoro tak, to sprawa jest naprawdę poważna. Jeśli to powiesz księdzu egzorcyście, to Cię na pewno nie wyśmieje.

    „Poprzedni ksiądz egzorcysta też na początku nam nie dowierzał” – po prostu jego zadaniem jest dokładne zbadanie danej sprawy, nie może zakładać od razu udziału sił nadprzyrodzonych.

    „Po upłynięciu pół roku od początku tych wydarzeń, mój brat skontaktował się (bez ustalenia ze mną) ze świeckim egzorcystą, który na odległość „zbadał moją aurę”. Ten się przeraził i powiedział, że nade mną wisi coś strasznego (demon) i on spróbuje to ze mnie zdjąć, ale musiałabym się po prostu udać do księdza.”
    Osobiście nie przywiązywałbym większej wagi do tego, co powiedział Ci ten świecki „egzorcysta”.

    „Byłam u przynajmniej 2 psychologów/terapeutów – z moją głową wszystko jest w porządku, nie mam zdiagnozowanej choroby.”
    Byłaś u psychologa czy psychoterapeuty? Bo to jest istotna różnica.

    „Spowiedź czy komunia też nie (chociaż przed wizytą księdza egzorcysty 10 lat temu stałam się naprawdę pobożna, więc mam teorię, że to średnio działa i potrzebna jest w takich sytuacjach interwencja specjalisty).” Pamiętaj o tym, że spowiedź i Komunia święta są ważniejsze i silniejsze od jakiejkolwiek interwencji egzorcysty. Spowiedź i Komunia są sakramentem, w przeciwieństwie do rzeczy, w których specjalizuje się egzorcysta.
    Staraj się też żyć w łasce uświęcającej, to naprawdę pomaga.

    „W Boga naprawdę wierzę i staram się modlić co wieczór (do kościoła od czasu do czasu chodzę).”
    Mam nadzieję, że nie określasz chodzenia co niedzielę do kościoła, spowiedzi co miesiąc i regularnej Komunii świętej jako wielkiej pobożności. To jest po prostu standard, który jest zalecany czy wymagany (Msza św. niedzielna) od wszystkich katolików.

  • #6932

    mzshs
    Participant

    Twoim zdaniem to jakiś zły duch, demon czy po prostu klątwa? 🙁 Bo czytałam, że zwykła dusza, która nie chciała „przejść” na drugą stronę może się przyczepić do człowieka… Wejść w niego, skąd później nie może się wydostać i dąży do jego unicestwienia, żeby w ten sposób się odłączyć. Już sama nie wiem 🙁 Naprawdę nie chcę przed księdzem wejść na jakąś nadwrażliwą młodą dziewczynę, a na pewno w pierwszej chwili tak na mnie spojrzy. Boję się też, że odeśle mnie od razu do psychologa, co poniekąd jest uzasadnione i myślę, że sama bym się chętnie zapisała, ale czuję, że to sprawa nie tylko mojej psychiki. Albo nakaże mi iść do spowiedzi i komunii – co sama od czasu do czasu robię, gdy czuję potrzebę. Jeśli egzorcysta ewentualnie zgodzi się, że jest to robota sił nieczystych to chyba modli się wspólnie z wiernym modlitwę o uwolnienie (już na pierwszym spotkaniu?), a jeśli osoba zaczyna manifestować opętanie, to wtedy przeprowadza się egzorcyzm? Mam nadzieję, że w moim przypadku obędzie się bez kroku ostatecznego, ale skoro potrafię wejść do kościoła i iść do spowiedzi, to chyba świadczy, że nie jestem fizycznie opętana, a jeśli już to psychicznie? Trochę się w tym gubię i nie wiem na co się przygotować.

  • #6933

    Frodo
    Participant

    „Albo nakaże mi iść do spowiedzi i komunii – co sama od czasu do czasu robię, gdy czuję potrzebę.”
    Nie powinnaś chodzić do spowiedzi gdy czujesz potrzebę, ale regularnie.

    skoro ciągle gadasz o pójściu do egzorcysty, to idź w końcu do niego,

  • #6975

    Annaania
    Participant

    Zanim udasz sie do Egzorcysty zrob.Bog sama rozeznanie,zastanow sie czy nie popadlas w jedna z dwoch pzestrzeni ktore prowadza do zniewolenia DESPERACJA(piszesz ,ze chcialas skonczyc ze soba lub mialas takie mysli) albo UZALANIE SIE NAD SOBA(jest to nieswiadomy przejaw agresji do Boga)jesli tak pierwsza oznacza ,ze jestes w posiadaniu zlego,druga ze jestes zniewolona,i to moglas zbudowac sobie sama nie musi to byc przeklenstwo.Pamietaj zly jest mistrzem klamstwa i iluzji,Ten piekny okres w zyciu o ktorym wspominasz ,moze nie byl od Boga jezeli o nim zapomnialas,a jezeli nie od niego to wiesz od kogo tak?(Pokusa-uwodzenie,potem Grzech _trwanie w nim,pozbawilas sie sama laski uswiecajacej-no i cegla po cegle zlo zaproszone.To byla zla wiadomosc,teraz dobra Milosierdzie Boga jest nieskonczone a Ty Kochana doznalas Objawienia Bozego ,pojawia sie ono w najgorszym momencie zycia,tylko nie zauwazylas bo koncentrowaklas sie na ciemnosciach zamiast patrzyc w gore,i wpatrywac sie w jego Jasnosc.Musisz teraz odwrocic to i wejsc w przestrzen Przyjmowania i Uwalniania Blogoslawienstwa(Msze o uzdrowienie,szukaj wspolnot w Duchu Sw.tam otrzymasz info o takich Mszach,prowadzone sa przez Ksiezy Egzorcystow.Rozaniec-strzelanie do zlego wielki egzocyzm od ktorego mozaesz zaczac sama (moj ulubiony online Link Rozaniec o Pokoj jezuici)Zapamietaj Jezus za kazdym razem otwiera ramiona,wita Cie,kocha,przytula do serca bo jest lagodny sercem bez wzgledu na to jakie popelnilas grzechy,bledy ,glupie decyzje zle rzeczy,on przezyl kazde cierpienie i zna kazde emocje bo sam przeszedl to wszystko jako czlowiek do Ukrzyzowania z milosci do nas ludzi .Nie sluchaj klamcy ktory mowidlaczego masz tak ciezko w zyciu,dlaczego wszystko tak sie posypalo,nikt Cie teraz nie kocha,Ty zaczynasz miec watpliwosci a zly demon klamstwa lapy zaciera,musisz odzyskac swoja prawdziwa tozsamosc Umilowanej Corki Krola Krolow czego Ci bardzo zycze i niech Pan Bog Ci Blogoslawi:)

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.