św. Teresa od Dzieciątka Jezus

Szatan nękał także św. Teresę od Dzieciątka Jezus: „‚Wczoraj wieczór – mówiła /św. Teresa/ do matki Agnieszki od Jezusa – opanowała mnie trwoga,a ciemności wzmogły się. Jakiś głos wrogi mówił do mnie: ”Czy jesteś pewna, że Bóg cię miłuje? Czy przyszedł i to ci powiedział? Zdanie niektórych ludzi nie uczyni cię przed Nim sprawiedliwą.” (…)  

W miesiącu sierpniu była /św. Teresa/ przez kilka dni w takim stanie duszy, jakoby od siebie odchodziła, i błagała nas, aby się za nią modlić. Nigdy nie widziałyśmy jej w podobnym stanie duszy. W tym niewypowiedzianym udręczeniu powtarzała co chwila: ”O, gdyby ludzie wiedzieli, jak potrzeba się modlić  za konających!” Pewnej nocy prosiła infirmerkę, by skropiła jej łóżko święconą wodą, mówiąc: ”Szatan jest koło mnie; nie widzę go, ale czuję… dręczy mię, trzyma mnie jakby żelazną ręką, by nie dopuścić najmniejszej ulgi; przysparza mi cierpień, aby mnie przywieść do zwątpienia… A nie mogę się modlić!… Mogę tylko patrzeć na Najśw. Pannę i wymawiać: Jezus!

Jakże potrzebna jest modlitwa komplety: ”Proculrecedant somnia, et noctium phantasmata! Wybaw nas od widziadeł nocnych!” ”Dziwne mam uczucie, nie cierpię za siebie, lecz za inną jakąś duszę… a szatan nie chce tego.” Infirmerka wzruszona, zapaliła gromnicę, a duch ciemności uciekł bezpowrotnie. Jednak nasza siostra /św. Teresa/ zostawała aż do końca w bolesnych trwogach.”

Fragment ksiąźki „UDRĘCZENI PRZEZ DEMONY – opowieści o szatańskim zniewoleniu” wyd. Armoryka 2007 http://www.armoryka.strefa.pl/.