Miałam szczęście ze to było dręczenie a nie opętanie

Moje świadectwo ma służyć ku przestrodze dla innych ludzi, którzy by chcieli wejść w jakąkolwiek formę okultyzmu. U mnie w życiu niestety przez swoją nieświadomość pojawiło się reiki, chodziłam do wróżki,wywoływałam duchy, czytałam horoskopy, senniki, wróżyłam sobie z ręki i inne zabobony.

Wszyscy strzeżmy się reiki…

Nie wiedziałam co to jest ani czym to się je… reiki i tyle… Byłam już w 6 tygodniu ciąży kiedy poszłyśmy wraz z koleżanką ot tak sobie do znajomego z pracy na kawę… Za parę dni dopiero miałam robić test ciążowy, wprawdzie staraliśmy się z mężem o dziecko, ale zajść w ciążę wcale nie jest tak łatwo jeśli się chce… Na wspomnianej kawie okazało się, że ów Kolega zajmuję się reiki i ma poważne stopnie wtajemniczenia w „tym czymś”…

Bioenergoterapeuta-reikowiec robił na nas różne zabiegi

Hm .. to trudne opisać w kilku słowach wydarzenia ostatnich 3 lat, trudne, zacznę więc pokrótce od pilnych wydarzeń. Mieszkaliśmy z mężem kilka miesięcy pod jednym dachem z bioenergoteraeutą – reikowcem. Robił on na nas różne zabiegi.

Nocne koszmary Andreasa wskutek reiki

Następnego dnia ksiądz ponowił modlitwy i wtedy Andreas został uwolniony z nocnych obciążeń. Jednak ich przyczynę ks. Martin odkrył dopiero po rozmowie z rodzicami chłopca. Wyszło na jaw, że pan Klaus był mistrzem Reiki.

Reiki to jeden z szatańskich sposobów na zniszczenie człowieka i oddalenie go od Boga

Wszystko zaczęło się przypadkiem parę lat temu, kiedy zacząłem pracę jako masażysta w ośrodku terapii naturalnej. Usłyszałem tam o rzeczach, o których do tej pory nie miałem pojęcia – bioenergoterapia, reiki, tarot, wróżby, tajemnicze energie itp. Osoby zajmujące się tym wywarły na mnie duże wrażenie, wszyscy chcieli pomagać cierpiącym, mówili o rozwoju duchowym, były wobec mnie bardzo otwarte, dzieliły się ze mną swoimi umiejętnościami. Głównie zajmowano się terapią Reiki. Odbywały się tam kursy i spotkania reikowców, na których przekazywano „pozytywną energię miłości”. Zaczęło mnie to pociągać – można było wznieść się wyżej w tzw. rozwoju duchowym, uzdrawiać ludzi.