Bożena: nie zdawałam sobie sprawy ze wróżbiarstwo jest złe

Z calego serca dziekuje Wam za Wasza strone internetowa.Dzieki niej wiele zrozumialam i wlasnie ona-a wlasciwie WY doprowadzily mnie na droge ktora dzis ide .A nazywa sie to NAWROCENIE. Chociaz nie zdawalam sobie sprawy ze wrozbiarstwo jest zle nie wiedzialam ze ide zla droga.

W wieku 12 lat poszłam do wróżbity

Witajcie, pewno nie będę oryginalna w swoim świadectwie niemniej jednak czuję wielką duchową potrzebę aby się z Wami podzielić swoim doświadczeniem a co więcej obiecałam to Panu. Człowiek żyje na tym świecie myśląc, że jest blisko Boga, wierząc, że z grzechu można się szybko wyspowiadać i żyć dalej. Niestety każdy grzech przynosi konsekwencje. Przekonałam się o tym na własnej skórze. 

Pan Bóg sam mnie pokierował do Koscioła

Za pośrednictwem Waszej strony zrozumiałam ze kontakt mój z kartami Tarota oraz otaczanie sie talizmanami,smokami oraz innymi amuletami,jest bardzo zle, dzieki Waszej instrukcji, poczyniłam kroki które skierowały mnie do Boga, modlac sie rano o spokój Ducha, bardzo prosiłam Boga o pokierowanie mnie w odejściu od zlego ducha.

„Mam dla ciebie wiadomość od Jezusa!”

Nazywam się Magda Myczko. Jestem „człowiekiem internetu”. Wystarczy, że w google wpiszesz moje imię i nazwisko i zobaczysz moje „osiągnięcia”. Nie chcę być anonimowa, chcę wyrazić całą Prawdę ponieważ czuję, że nadeszła pora, aby odkryć się przed ludźmi i powiedzieć prawdę o sobie. We wrześniu 2009 roku dostałam łaskę od Pana, dzięki której nawróciłam się. Chcę opowiedzieć historię przed moim nawróceniem, aby przestrzec wszystkie osoby, co będzie ich czekało, jeśli zerwą relację z Bogiem.

Szatan dokładnie wie gdzie nas uderzyć

Przez przypadek znalazłam Państwa stronę i postanowiłam napisać. Byc moze moje świadectwo tez uswiadomi innym o walce duchowej i niebezpieczeństw związanych z wróżbiarstwem. 

Zaczęły się nocne lęki, musiałam spać z rodzicami

To co tutaj napiszę, wyznam, przeleję na papier może się będziemy niektórym wydawać dziwne, przerażające, może ktoś stwierdzić, że to fanaberie dziewczyny, której życie się znudziło, która histeryzuje, szuka wrażeń. Jeśli jednak znajdzie się jedna osoba, której pomogę, jeśli moje wspomnienia będą otuchą to jestem gotowa obnażyć duszę dla wszystkich. No to zaczynamy.

Prawdę znalazłam w Kościele

Ciężko streścić parę ważnych i intensywnych lat mojego życia. Chcę podzielić się z Wami moim życiem osobistym, a w szczególności poszukiwaniem Prawdy. Pochodzę z rodziny katolickiej, praktykującej. Odkąd pamiętam chodziłam do Kościoła, mama uczyła mnie modlitwy. Tak mnie wychowywano. Jednak od małego dziecka pamiętam problem, z którym borykała się moja rodzina. Mój ojciec jest nałogowym alkoholikiem, niemal codziennie widziałam go pijanego. W domu były awantury, z czasem zaczęło nam brakować pieniędzy. Bardzo bolała mnie ta sytuacja.

Pycha i pewność siebie wzięły górę nad rozsądkiem i wychowaniem

Moja droga do świętości wiodła przez grzech i bałwochwalstwo. Ale niesprawiedliwość nie została mi przekazana genetycznie. Nie zawdzięczam tego wychowaniu, bowiem wychowywano mnie w dobrym zdrowym katolicyzmie.

Diabeł dawał mi bardzo ładnie opakowany prezent

Jeszcze rok nie minął, kiedy to bawiłem się w horoskopy, kabały i różne gazetowe wróżby i najgroźniejsze bodaj co może być to „Czarna – Biała księga magii”. Najgorsze to było to, że dużo spraw z horoskopów mi się sprawdzało, a księga czarów błędnie rozkładająca magię na czarną i białą, dawała mi czary, jakie skutkowały. Nie.