Wiedziałam o istnieniu Boga, ale dopiero teraz wiem, że jest żywy i obecny

Mam na imię Kasia, mam 28 lat. Chciałam opowiedzieć jak w swoim życiu spotkałam Boga i jak uwolnił mnie od przekleństwa. Pochodzę z katolickiej rodziny. Zawsze chodziliśmy do kościoła. Jednak w pewnym momencie zaczęłam się buntować; no bo chodzę do kościoła, modlę się, ale co mi to daje, niczego nie dostaje, w kółko to samo…Jednak nie rezygnowałam z uczestnictwa w mszy świętej.

Az w końcu nastał taki moment kiedy stwierdziłam, że nic mi nie wychodzi w życiu. Będąc po studiach nie mogłam znaleźć żadnej pracy, relacje damsko-męskie też były w kiepskiej formie. Wiele nowych sprzętów jakie zakupiliśmy od razu zaczęły się psuć, co było dziwne. Relacje w naszej rodzinie też pozostawiały wiele do życzenia. Nic nie wychodziło, wszyscy zawodzili.

Pomyślałam, że może Bóg jest w stanie mi pomóc. Takim przełomem były święta wielkanocne w 2009 roku. Niesamowitym przeżyciem było triduum paschalne. Super atmosfera, fajne kazanie, zmartwychwstały Chrystus. Poczułam wreszcie Boga oraz…ból w lędźwiowej części pleców.

Strony: First |1 | 2 | 3 | ... | Next → | Last