„Egzorcysta Watykanu” – fragmenty

Egzorcyzm przez telefon

„Dla Boga nic nie jest niemożliwe”, powiedzial anioł do Najświętszej Maryi. To dla nas pewnik, który zachęca do działania.

Utrzymuje ksiądz, że często, zanim zdecyduje się na odprawianie egzorcyzmu, odsyła daną osobę do grupy Ruchu Odnowy w Duchu Świętym, aby tam odmówiona została nad nią modlitwa o uwolnienie, a potem pyta członków grupy, czy osoba ta reagowała w szczególny sposób. Czy wymaga też ksiądz, aby potrzebujące pomocy osoby przed egzorcyzmem odbyły wizytę u psychiatry?

Tak.

A jeśli ktoś nie może znaleźć grupy Ruchu Odnowy, która odmówiłaby modlitwę o uwolnienie, przyjmuje ksiądz taką osobę?

Jeśli są wystarczające powody – tak. Biskup Gemma, w swojej książce Io, vescovo esorcista ( Ja, biskup egzorcysta), mówi, że egzorcyzmy nigdy nikomu nie zaszkodziły. Jednak najpierw należałoby przeprowadzić rozmowę, żeby się zorientować, czy dana osoba rzeczywiście ich potrzebuje. To tak, jakby ktoś, kogo boli jakaś część ciała, poszedł do chirurga i powiedział: proszę ciąć tutaj. To oczywiste, że najpierw należy przeprowadzić wywiad i badania.

Czy można przeprowadzać egzorcyzmy na odległość, czyli pod nieobecność danej osoby?

Tak, można odprawiać egzorcyzmy na odległość. Ja sam odprawiam ich wiele przez telefon nad osobami, które znam osobiście i o których wiem, że tego potrzebują.

Jednak księża nieczęsto to robią.

Znam innych egzorcystów, którzy odprawiają egzorcyzmy przez telefon. Mają one prawie taki sam skutek jak te odprawiane osobiście. Ja przez telefon wykonuję krótkie egzorcyzmy. Są skuteczne. Pewna kobieta ze Szwajcarii, która dzwoni do mnie często, zdecydowanie jest opętana przez demona. Rozmawiam z demonem, a on nie przebiera w słowach. Mówi: „Tu, w Szwajcarii, robimy to, co chcemy, nie ma tu żadnego takiego dupka jak ty”. W Szwajcarii nie ma egzorcystów. Jest wiele krajów, w których nie ma żadnego egzorcysty.

Jak często zwykle dzwonią do księdza?

Różnie, zależy. Jest sześć osób, które dzwonią do mnie prawie każdego wieczora, żeby otrzymać błogosławieństwo.

A jak często odprawia ksiądz egzorcyzmy osobiście?

W najtrudniejszych przypadkach raz na tydzień. Jednak osób, które potrzebują egzorcyzmów tak często, jest stosunkowo niewiele.

Raz na tydzień – to piękny akt pokory i rozeznania, biorąc pod uwagę, jak bardzo ksiądz jest rozchwytywany.

Ale jest mało takich przypadków. Jeśli nie co tydzień, to co dwa albo raz w miesiącu. Zależy od możliwości. Odprawiam egzorcyzmy od rana do wieczora. Czas jednak jest ograniczony, nawet gdy ktoś zajmuje się tylko tym.

Domyślam się, że posiada ksiądz upoważnienie ogólne, a nie ad personam. Czy do księdza mogą zwracać się również osoby z innych diecezji?

Tak, oczywiście, przyjeżdżają także ludzie z innych miast. Staram się unikać osób mieszkających daleko, bo – jak zawsze mówię – jeden egzorcyzm niczemu nie służy. Jeśli potrzebne są egzorcyzmy, trzeba wykonać długą ich serię. Czasami potrzebne są lata, żeby osiągnąć pożądany rezultat. Nie ma więc sensu, żeby jakaś osoba z Sycylii albo z Piemontu przyjeżdżała do Rzymu. Sugeruję im, żeby szukały egzorcysty bliżej miejsca zamieszkania.

Pamiętam pewne zdanie, które powiedział mi ksiądz jakiś czas temu: „Egzorcyzm odprawiam zawsze, choćby mały, nawet gdy mam wątpliwości, bo to przecież zawsze jest modlitwa o uwolnienie, dlatego jakaś korzyść z tego zawsze będzie”. To akt wielkiej hojności z księdza strony.

Nie trzeba na to dużo czasu. Mam taki „mały” egzorcyzm. Kró­ciutki, kilka słów, ale krzywdy nie zrobi. Może pomóc zorientować się, czy ktoś potrzebuje egzorcyzmu, czy też nie. Chociaż ja, żeby się tego dowiedzieć – jak już powiedziałem – odsyłam do grup modlitewnych, aby one odmówiły różne modlitwy o uwolnienie. Nie jest jednak łatwo zdać sobie sprawę, kiedy ktoś potrzebuje egzorcyzmu. Nie istnieją dwa identyczne przypadki opętania. Czasami opętany nie jest w stanie się modlić, innym razem nic mu w tym nie przeszkadza.

Strony: Pierwsza | ← Wcześniej | ... | 2 |3 | 4 | ... | Dalej → | Ostatnia