Sprostowanie do błędnych i szkodliwych nauk ks. Piotra Natanka na temat medalika św. Benedykta

Z wszystkimi symbolami, także religijnymi, jest tak, że ulegają one modyfikacjom na przestrzeni wieków. Najlepiej to widać na przykładzie samego Krzyża Chrystusowego gdzie ewoluował on od litery T poprzez krzyż grecki (równoramienny) do krzyża łacińskiego, czy wreszcie krucyfiksu, aż po współczesne coraz częstsze przedstawianie na krzyżu Chrystusa Zmartwychwstałego.

Nie inaczej było i z krzyżem oraz medalikiem św. Benedykta. Przedstawia on w zasadzie kilka ideogramów, opisanych choćby w książeczce „Medalik św. Benedykta” wydawanej przez nasze wydawnictwo. Nie ma czegoś takiego, jak „właściwy medalik co do wzoru” bo takiego wzoru nigdy nie było. Wszystko opiera się na tradycji, w której kolejne wieki dodawały lub ujmowały poszczególne elementy. Z resztą nikt szczególnie tego nie śledził w przypadku medalika św. Benedykta, bo jego szeroka popularność zaczęła się w Polsce dopiero w XX w. Można mówić ewentualnie o elementach charakterystycznych – skrótach deklamacji, która sensu stricte nie jest żadnym egzorcyzmem (egzorcyzm jest formą liturgiczną i parasakramentalną) lecz czymś w rodzaju aktu wiary:

Strony: First |1 | 2 | 3 | ... | Next → | Last