Nocne koszmary Andreasa wskutek reiki

Pięcioletni Andreas obudził się w nocy, stanął na łóżku, wlepił oczy w ścianę i przemówił dziwnie grubym, prawie dorosłym głosem. Słów nie można zrozumieć, ale za to widać, że chłopiec jest bardzo wzburzony. W bawarskim domu państwa Klausów taki scenariusz powtarza się prawie w każdą noc, pięknie rozgwieżdżoną o tej porze roku. Rodzice chłopca, zdeklarowani katolicy, podający się za głęboko wierzących, są naprawdę zaniepokojeni. Lekarz, do którego zwrócili się o poradę, nie zdołał nic pomóc Andreasowi. Poszli więc do ks. Martina, egzorcysty. Kapłan przyszedł do domu Klausów i w pokoju pięciolatka odmówił łacińską formułę egzorcyzmu chrzcielnego.

W tym czasie Andreas agresywnie sięgał do jego koloratki i twarzy, wyraźnie walcząc z ks. Martinem. Egzorcysta nie przerywał modlitwy. W końcu chłopiec uspokoił się. Następnego dnia ksiądz ponowił modlitwy i wtedy Andreas został uwolniony z nocnych obciążeń. Jednak ich przyczynę ks. Martin odkrył dopiero po rozmowie z rodzicami chłopca. Wyszło na jaw, że pan Klaus był mistrzem Reiki i od dłuższego czasu działał z powodzeniem jako medium dla energii, wierząc przy tym, że stosuje pożyteczną praktykę uzdrawiania. Wydawał się mocno zaskoczony, że w jego pracowni tak naprawdę pachnie ezoteryką. Bawarczyk chciał zostać uwolniony, bo kochał swego synka, a ks. Martin uświadomił mu, że problem pochodzi od niego, od ojca dziecka. Uwolnienie Andreasa pozostawało w ścisłym związku z uwolnieniem pana Klausa.

Strony: First |1 | 2 | 3 | Next → | Last

1 komentarz do wpisu “Nocne koszmary Andreasa wskutek reiki”

Możliwość komentowania jest wyłączona.