Podkusiło mnie do spróbowania autohipnozy

Chcialbym opowiedziec cos ku przestrodze. W lipcu tego roku bylem z rodzina w pewnym miejscu w Polsce. Nie pisze gdzie zeby nikomu nie przyszlo na mysl eksperymentowac tak jak ja. Pewnego dnia wybralismy sie do lezacej nieopodal „atrakcji archeologicznej”, znanych w calej Europie „kamiennych kregow”.

Podczas spacerowania w tym miejscu, zaczalem bawic sie w chodzenie po okregu itp. Wieczorem, lezac w lozko nie moglem zasnac. Postanowilem poprzez rozluznienie miesni ulatwic sobie sen. Podkusilo mnie do sprobowania autohipnozy – pierwszy raz w zyciu. No i sie zaczelo. Na poczatku zamiast sie odprezyc zaczely mi sztywniec wszystkie miesnie.

Cale cialo naprezylo sie jak deska i wygielo w luk. Glowa zaczela uderzac w zaglowek lozka. Poczulem lodowate dreszcze zjezyly mi sie wlosy na calym ciele. Zaczalem sie dusic. Przed oczami mialem czarna otchlan ktora mnie wciagala. Slyszalem glos „chodz do nas” przez glowe przeletywala mi caly czas mysl ze ktos chce mi zabrac dusze. Caly czas wzrok mialem przykuty do jednego miejsca w rogu sufitu. Zaczalem sie dusic. Przerazony zaczalem mowic rozaniec i udalo mi sie wyrwac z tego stanu. Zapalilem swiatlo. W miejscu gdzie patrzylem na sufit siedzial ogromny brunatny ohydny owad.

Strony: First |1 | 2 | 3 | Next → | Last