Męczyłam się tak kilka lat

„Gdy wstąpię do nieba, tam jesteś;
jesteś przy mnie, gdy się w Szeolu położę. ” (psalm 139, 8)

Kilka lat temu, gdy byłam jeszcze nastolatką, prosiłam Boga o to aby zesłał na mnie cierpienie przez które będę mogła odpokutować za grzechy moje i mojej rodziny. Nie miałam wątpliwości co do tego że Bóg mnie wysłucha. Wierzyłam w to z całego serca i chciałam aby Bóg się mną posłużył(było to tuż po moim nawróceniu, więc byłam zakochana w Bogu). Mimo mojej wielkiej miłości do Niego zaczęłam interesować się mantrami – nawet je odmawiałam.
Doszło w końcu do tego że odprawiłam rytuał satanistyczny (jak się po latach dowiedziałam od księdza egzorcysty). Wtedy dosłownie poczułam jakbym połączyła się z jakimiś mocami i nie były to moce Boże. Nad ranem, o godz. 3 zobaczyłam jak podchodzi do mnie jakieś stworzenie- coś co z wyglądu nie przypominało żadnego konkretnego zwierzęcia; było ciemne i budziło we mnie ogromny lęk. Od tego czasu zaczęły dziać się w moim życiu dziwne i napawające lękiem wydarzenia.

Strony: First |1 | 2 | 3 | ... | Next → | Last