Spaczyłam sobie wizerunek Pana Boga

Mam na imię Ines, mam 26 lat. Chciałabym się z wszystkimi podzielić tym, jak Bóg się nade mną zlitował i pokazał swoje Miłosierdzie wyciągając do mnie pomocną dłoń.

Pochodzę z dobrej rodziny, ale trochę w życiu się zatraciła poprzez to że popełniała ciężkie grzechy. Pewnie nie zawsze byli świadomi tego co robili, ale niestety w ten sposób zaprosili szatana do swego życia. Przede wszystkim każdemu kto to czyta pragnę uświadomić, że uprawianie wróżbiarstwa, bioenergoterapii, różnego rodzaju form okultyzmu oraz korzystanie z takich usług itd.(którymi karmione są już nawet dzieci poprzez różnego rodzaju książki, gry itd.) jest grzechem przeciwko pierwszemu przykazaniu Bożemu i może doprowadzić do dręczenia demonicznego, a tym samym do wyniszczenie nas i wszystkiego co wokół mamy. Pragnę również zaznaczyć, że skutki naszego życia mogą odczuwać nasze dzieci, wnuki, prawnuki itd. O tym napisane jest również w Piśmie Św.–

JA JESTEM PAN BÓG TWÓJ KTÓRY CIĘ WYWIÓDŁ Z ZIEMI EGIPSKIEJ, Z DOMU NIEWOLI.

Strony: First |1 | 2 | 3 | ... | Next → | Last