Zaczęły się nocne lęki, musiałam spać z rodzicami

To co tutaj napiszę, wyznam, przeleję na papier może się będziemy niektórym wydawać dziwne, przerażające, może ktoś stwierdzić, że to fanaberie dziewczyny, której życie się znudziło, która histeryzuje, szuka wrażeń. Jeśli jednak znajdzie się jedna osoba, której pomogę, jeśli moje wspomnienia będą otuchą to jestem gotowa obnażyć duszę dla wszystkich. No to zaczynamy.

Jako dziecko wierzyłam bardzo w Boga, wiara ta była czysta, niewinna, piękna i trwała. Na dobranoc całowałam obraz Jezusa, ufałam mu, tacie i mamusi w niebie. Miałam pewne sny, wizje, które się zaczynały sprawdzać, zapomniałam wtedy o tym, który nade mną czuwa i pogrążyłam się w zaczytywaniu horoskopów. W wieku dziesięciu lat byłam w stanie obliczać prymitywne horoskopy, miałam jeszcze wtedy problemy z matematyką, dlatego pewnych elementów nie rozumiałam, ale to nie przeszkadzało mi w pójściu na pocztę i wysłaniu kilkudziesięciu złotych, ażeby zakupić prywatny horoskop wraz z książką autora. Zaczęło się:.

– Mamusiu słyszę „złe myśli”
– a co mówią?
– że mam cię zabić

Strony: First |1 | 2 | 3 | ... | Next → | Last