„Brudny Harry” – o Potterze słów kilka

Ponad sto milionów sprzedanych na całym świecie egzemplarzy książek p. Joanne Rowling mówi o popularności „Harry Pottera” samo za siebie. Mania czy może arcydzieło literackie na miarę choćby „Władcy Pierścieni”? Co takiego kryją w sobie książki o nastoletnim czarowniku, że przyciągają tylu czytelników i drugie tyle widzów? Przeciętny wielbiciel Pottera powie, że książka jest o walce dobra ze złem i o głębokich wartościach: przyjaźni, wierności, uczciwości… Doda, że przedstawia ona wspaniały świat dzieciństwa, pełny niesamowitych i wzruszających scen… Świat po prostu… MAGICZNY!

Zasadnicza treść książki sprowadza się do walki tytułowego bohatera ze złem za pomocą magii. Ale przecież każdy kto wie, czym jest magia, potwierdzi, że to tak, jakby gasić ogień benzyną. Harry jest początkującym magiem, który z czasem zdobywa coraz większe doświadczenie w zakresie okultyzmu. Czytelnik zatem śledzi ewolucję bohatera: od egzoteryka, poprzez ucznia Szkoły Magii i Czarodziejstwa, ku pełnej inicjacji ezoterycznej. W książce znajdujemy formuły zaklęć wraz ze wskazówkami, jak je należy stosować. W szkole czarów czytelnik poznaje sekrety numerologii, wróżbiarstwa (z dłoni, szklanej kuli, płomieni) i jasnowidzenia. A wszystko to pod przykrywką tzw. „białej magii”, która od czarnej przecież niczym się nie różni…

Nietrudno wydedukować, jakie będą długofalowe konsekwencje promocji  „Harry'ego Pottera”. Dla czytelników (w większości dzieci) okultyzm kojarzyć się będzie z czymś pozytywnym. I nawet zakładając, że książka sama w sobie nie przyniesie żadnych szkód duchowych, to jednak oswojenie z jej treściami może doprowadzić do fatalnych następstw, np. do rozwijania przez jej czytelników wiedzy ezoterycznej. Już istnieją wakacyjne obozy magii i przyszkolne kółka wielbicieli Harry’ego. Nie bez znaczenia jest to, że ten cykl powieściowy wykoślawia pojmowanie sensu istnienia zła (nb. upersonifikowanego do postaci pojedynczej osoby Lorda Voldemorta).

Strony: First |1 | 2 | 3 | ... | Next → | Last