„Palec Boży i władza szatana”

Zamysłem ks. Gabriele Nanniego, który sytuuje się w tej perspektywie teologicznej i w ciągłości z dziełem koniecznej rewizji kulturowej w zakresie wiary chrześcijańskiej i działania duchów nieczystych, jest wniesienie wkładu innego rodzaju, ponieważ jego dzieło jest owocem pracy doktorskiej o nachyleniu w zasadzie prawniczym: chodzi więc o analizę przepisów dotyczących stosowania egzorcyzmów w Kościele. Należy jednak dodać, że podjęty temat ze swej natury przyniósł podejście interdyscyplinarne, a więc nie tylko prawnicze, ale też historyczne, teologiczne i liturgiczne.

Rozdział pierwszy ma z pewnością charakter teologiczny: przepisy o egzorcyzmach zakładają bowiem, że diabeł nie jest jedynie symbolem lub metaforą zła na świecie, ale istotą zdeprawowaną i deprawującą, która może atakować człowieka w różnej mierze i w różny sposób. Uznają też, że odkupienie człowieka krzyżuje się w dramatyczny sposób z istnieniem ducha nieczystego, ponieważ „Syn Boży objawił się po to, aby zniszczyć dzieła diabła” (1 J 3,8), niszcząc korzeń grzechu swoją śmiercią i zmartwychwstaniem, uwalniając wielu opętanych i polecając uczniom czynić to samo. Tę potestas Kościół sprawuje także dziś, z rozwagą i roztropnością określając zawsze warunki i sposób sprawowania egzorcyzmów. Takie są nieodzowne przesłanki jasnego zrozumienia źródeł liturgicznych i kanonicznych.

Rozdział drugi zmierza natomiast do przeanalizowania podejmowanych przez Jezusa działań przeciwko duchowi nieczystemu, sposobu traktowania go w przypadkach opętań oraz skutecznego przekazania tej władzy Jezusa uczniom; wychodząc od świadectw patrystycznych i pierwszych modlitw egzorcystycznych i dochodząc aż do czasów współczesnych, autor pisze o tym, jak Kościół w ciągu wieków nieprzerwanie i wiernie spełniał swoje zadanie, i podkreśla zwłaszcza kontekst ściśle „procesowy” egzorcyzmów: duch nieczysty nie może już dochodzić niczego wobec człowieka, którego Chrystus odkupił i wyzwolił, i nie zostaje mu nic innego, jak być posłusznym i opuścić go.

Trzeci rozdział jest poświęcony przepisom dotyczącym szafarza egzorcystycznego sakramentalium, sposobom jego sprawowania oraz osobom podlegającym tej praktyce; autor uwzględnia szczególną wskazówkę, jaką Jezus dał swoim uczniom: „Ten rodzaj można wyrzucić tylko modlitwą i postem” (Mk 9,29).

Wreszcie rozdział czwarty, w którym autor wychodzi od słów: „Jezus wielu uzdrowił z chorób, dolegliwości i [uwolnił] od złych duchów” (Łk 7,21), traktuje o rozeznaniu duchów i odpowiednich przepisach. Cytowany fragment wzywa do poprawnego stawiania problemu uzdrowień-uwolnień, tak by nie mylić ich ze „zwykłymi” cudownymi uzdrowieniami dokonanymi przez Jezusa, przypomina też o konieczności rozróżnienia między opętaniem a chorobą, powołując się na aktualną wiedzę naukową, jednak bez popadania w pokusę lub założenie sprowadzające opętanie do zwykłej patologii i dlatego wykluczające rzeczywistą interwencję diabła.

Ta szczególnie potrzebna dziś publikacja skierowana jest głównie do kapłanów i wszystkich zaangażowanych w duszpasterstwo, którzy, chcąc nie chcąc, nie mogą nie napotkać problemu, to jest ludzi, którzy cierpią z powodu rzeczywistego lub domniemanego zła porządku pozanaturalnego. Tego typu przypadki zastają jednak duchownych zwykle nieprzygotowanych; często nie dowierzają faktom, traktują je z przymrużeniem oka i łatwo sprowadzają wszystko do patologii, autosugestii, fantazji lub przesądów. Czasem przypadki takie powierza się biskupowi albo bardziej „otwartym” czy bardziej „doświadczonym” kapłanom. Tak czy inaczej, zbyt łatwo zapomina się, że trzeba coś zrobić z ludźmi faktycznie cierpiącymi, nierzadko zrozpaczonymi, a zatem potrzebującymi, by ich ktoś wysłuchał i przyjął; z ludźmi, którzy osiągnęli krytyczny i opatrznościowy moment swego życia i którzy mogą zbliżyć się do wiary, jeśli jej nie mają, lub całkowicie ją utracić; jak bowiem powszechnie wiadomo, obojętność duchownych w tej sprawie wyrównuje drogę – zawsze szeroką i wolną – która każdego roku prowadzi do czarownika około dwunastu milionów Włochów.

Stoimy zatem przed poważnym problemem duszpasterskim, który z wiarą i miłością muszą podjąć biskupi i księża, powołani do przezwyciężenia ograniczonej spirytualistycznej czy socjopolitycznej interpretacji słowa Bożego. Powołując się np. na Boże polecenie: „Uwalniajcie uciśnionego z rąk ciemięzcy” (Jr 22,3), zbyt łatwo zapominamy, że jeśli polegać na Objawieniu, pierwszym ciemięzcą jest w każdym przypadku duch nieczysty. Chodzi o zapomnienie, które zdradza intelektualistyczny, niemal ideologiczny stosunek do artykułów wiary, zalecając głównie informacyjne i katechetyczne przekazywanie wiary, którego skuteczność powierza się potem przygotowaniu i erudycji pracowników duszpasterskich, w sposób niezbyt zgodny z napomnieniem Pawłowym: „A mowa moja i moje głoszenie nauki nie miały nic z uwodzących przekonywaniem słów mądrości, lecz były ukazywaniem mocy i ducha, aby wiara wasza opierała się nie na mądrości ludzkiej, lecz na mocy Bożej” (1 Kor 2,4-5). Krótko mówiąc, jesteśmy niezbyt daleko od pewnej formy gnozy, gdzie poznać znaczy móc i gdzie zaciera się świadomość czynnej obecności zmartwychwstałego i żyjącego Jezusa Chrystusa przez moc uzdrawiającą i wyzwalającą Jego Ducha.

François-Marie Dermine OP

Strony: Pierwsza | ← Wcześniej | 1 |2 | 3 | ... | Dalej → | Ostatnia